Piątek, 26 czerwca 2026
Imieniny: Jan, Paweł, Jeremiasz
Polityka Krajowa 17.06.2026 Wideo

Rząd zapowiada szerokie kontrole w ochronie zdrowia i zmiany w jawności płac

Premier Donald Tusk zapowiedział kontrole w ochronie zdrowia, nowe narzędzia do sprawdzania wynagrodzeń lekarzy i wyjaśnienie sygnałów o leczeniu poza kolejnością.
Wideo Rząd zapowiada szerokie kontrole w ochronie zdrowia i zmiany w jawności płac

Premier zapowiada kontrolę systemu i szybkie zmiany w prawie

Rząd uruchamia działania, które mają dokładnie prześwietlić sposób funkcjonowania publicznej ochrony zdrowia. W centrum zapowiedzi znalazły się dwa tematy: dostęp pacjentów do leczenia oraz pieniądze wydawane w szpitalach i innych publicznych placówkach. Premier Donald Tusk ogłosił, że potrzebna jest szeroka akcja kontrolna, która w możliwie krótkim czasie ma pokazać, gdzie system wymaga natychmiastowej naprawy i jakie decyzje trzeba podjąć, by ograniczyć nadużycia.

Zapowiedziane działania dotyczą nie tylko kolejek do lekarzy i hospitalizacji, ale też sytuacji, w których o tempie uzyskania świadczenia mogą decydować osobiste relacje i znajomości. Według zapowiedzi takie mechanizmy mają zostać dokładnie sprawdzone, a każdy przypadek budzący wątpliwości ma zostać wyjaśniony. Szef rządu podkreślił, że system wymaga głębokiej przebudowy, bo przez lata narastały w nim rozwiązania, które dziś podważają zaufanie pacjentów i utrudniają uczciwe zarządzanie publicznymi pieniędzmi.

"System, w którym znajomości mogą decydować o tempie dostępu do lekarza czy leczenia szpitalnego, wymaga radykalnych zmian. Dlatego niezbędna jest akcja kontrolna, która pozwoli zbudować możliwie szybki obraz koniecznych działań"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

W tle tych decyzji jest także problem wynagrodzeń części pracowników medycznych. Rząd od dłuższego czasu wskazuje, że w wielu przypadkach udział środków przeznaczanych na płace jest nieproporcjonalnie wysoki wobec pieniędzy, które powinny finansować samo leczenie pacjentów. Jak podkreślono, są placówki, w których koszty wynagrodzeń pochłaniają niemal cały budżet szpitala, co ogranicza możliwości finansowania innych świadczeń, zakupów i bieżącego funkcjonowania.

"Nikogo nie obwiniam, ale system jest naprawdę zwyrodniały. Przez całe lata był coraz bardziej nastawiony na śrubowanie wynagrodzeń części lekarzy. Doszło do takich dysproporcji, że są szpitale, w których koszty wynagrodzeń stanowią niemal całość wszystkich wydatków"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Kluczowym elementem planu ma być zwiększenie przejrzystości. Chodzi zwłaszcza o możliwość realnego monitorowania wynagrodzeń w publicznej ochronie zdrowia, tak by instytucje nadzorujące miały dostęp do danych dotyczących konkretnych osób i konkretnych stawek. W ocenie rządu bez takiej wiedzy trudno dziś skutecznie kontrolować przepływ publicznych środków i reagować tam, gdzie dochodzi do nieprawidłowości lub nierównowagi finansowej.

"Wczoraj Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który wreszcie umożliwi agencji podległej Ministerstwu Zdrowia skuteczne kontrolowanie i monitorowanie wynagrodzeń lekarzy. Będzie to dotyczyło konkretnych osób i konkretnych płac"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Harmonogram zmian: Sejm jeszcze teraz, centralny rejestr umów od lipca

W zapowiedziach pojawiły się także konkretne terminy. Przyjęty przez Radę Ministrów projekt ustawy ma zostać uchwalony jeszcze podczas obecnego posiedzenia Sejmu. To oznacza, że rząd chce bardzo szybko dać odpowiednim instytucjom narzędzia do weryfikowania wynagrodzeń lekarzy i skuteczniejszego monitoringu finansów w publicznej ochronie zdrowia.

Kolejny ważny termin to lipiec. Właśnie wtedy ma wejść w życie ustawa wprowadzająca centralny rejestr umów jednostek sektora finansów publicznych. To rozwiązanie ma znaczenie także dla publicznej służby zdrowia, w tym dla SPZOZ-ów, ponieważ umożliwi sprawdzanie zawieranych umów i lepszą kontrolę tego, jak kształtują się wynagrodzenia finansowane z publicznych pieniędzy. W praktyce ma to zwiększyć transparentność i ułatwić wykrywanie rozbieżności, które do tej pory mogły umykać nadzorowi.

  • Projekt ustawy dotyczący kontroli wynagrodzeń lekarzy został przyjęty przez Radę Ministrów dzień wcześniej.
  • Nowe przepisy mają zostać uchwalone jeszcze podczas obecnego posiedzenia Sejmu.
  • W lipcu ma wejść w życie ustawa tworząca centralny rejestr umów jednostek sektora finansów publicznych.
  • W części szpitali koszty wynagrodzeń sięgają niemal 100% wszystkich wydatków placówki.

Rząd zapowiada, że to nie koniec zmian. Premier zaznaczył, że potrzebne będzie dalsze szukanie rozwiązań prawnych wspólnie ze środowiskiem medycznym. Chodzi o takie przepisy, które z jednej strony pozwolą chronić publiczne środki, a z drugiej uniemożliwią wykorzystywanie systemu do osiągania nieuzasadnionych korzyści finansowych, na przykład przez świadczenie pracy w kilku miejscach jednocześnie w sposób budzący wątpliwości.

"Mam nadzieję, że we współpracy ze środowiskiem medycznym będziemy poszukiwać kolejnych rozwiązań prawnych, które uniemożliwią nadużywanie systemu"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Właśnie kwestia pracy w kilku placówkach jednocześnie została wskazana jako jeden z obszarów, który ma zostać objęty kontrolą. Według zapowiedzi sprawdzane będą przypadki, w których część lekarzy mogła wykorzystywać konstrukcję systemu do uzyskiwania nieuzasadnionych korzyści finansowych. To jeden z powodów, dla których rząd podkreśla potrzebę dokładnego monitorowania zarówno umów, jak i poziomu wynagrodzeń konkretnych osób.

NIK ma zbadać wydatki, a nieprawidłowości mogą trafić do prokuratury

Osobny tor działań dotyczy wydatkowania środków publicznych przeznaczanych na ochronę zdrowia. Premier poinformował, że zwrócił się do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kompleksowych kontroli. Celem ma być przygotowanie szczegółowego raportu pokazującego, gdzie dochodziło do nadużyć, jakie były ich mechanizmy i jakie wnioski należy wyciągnąć dla całego systemu.

"Zwróciłem się do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kompleksowych kontroli. Chcę otrzymać szczegółowy raport oraz wnioski dotyczące miejsc, w których dochodziło do nadużyć. W uzasadnionych przypadkach sprawy będą kierowane również do prokuratury"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

To oznacza, że ewentualne konsekwencje nie mają ograniczać się wyłącznie do raportów i zaleceń pokontrolnych. Jeśli kontrolerzy stwierdzą naruszenie prawa, sprawy mogą zostać skierowane do organów ścigania. Rząd podkreśla, że chodzi nie tylko o bieżące wyjaśnienie pojedynczych przypadków, ale również o ocenę skali zjawiska i przygotowanie takich rozwiązań, które w przyszłości zmniejszą ryzyko podobnych sytuacji.

Zapowiadane kontrole mają więc pełnić podwójną rolę. Z jednej strony mają zwiększyć przejrzystość systemu i wzmocnić nadzór nad publicznymi pieniędzmi, z drugiej mają doprowadzić do bardziej efektywnego wydawania środków z korzyścią dla pacjentów. To istotne zwłaszcza tam, gdzie nierównowaga między kosztami wynagrodzeń a kosztami leczenia mogła odbijać się na dostępności świadczeń.

Wyjaśnienia wokół leczenia poza kolejnością i oczekiwanie decyzji personalnych

Premier odniósł się również do pojawiających się w mediach doniesień dotyczących Szpitala Południowego i możliwego korzystania ze świadczeń poza kolejnością lub z dodatkowymi ułatwieniami. Jak zaznaczył, sprawa ma zostać wyjaśniona w każdym szczególe, również wtedy, gdy w grę wchodzą osoby publiczne, w tym politycy Koalicji Obywatelskiej. Oczekiwane są precyzyjne informacje zarówno od samego szpitala, jak i od warszawskiego samorządu.

"Dzisiaj w mediach pojawiają się sugestie dotyczące Szpitala Południowego i korzystania z usług poza kolejnością czy z ułatwieniami, także w odniesieniu do polityków Koalicji Obywatelskiej. Każdy, kto znajdzie się w tej sytuacji, będzie musiał publicznie wytłumaczyć, jak było naprawdę. Oczekuję również od szpitala i samorządu warszawskiego precyzyjnych informacji. Jest też wystarczająco dużo sygnałów, żeby szpital podjął także decyzje personalne"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Szef rządu zaznaczył, że w tej sprawie nie może pozostać żadna dwuznaczność. Wszystko ma zostać wyjaśnione „do samego spodu”, a reakcja ma być adekwatna do ustaleń. Jeśli okaże się, że doszło do złamania prawa, sprawą zajmie się prokuratura. Jeżeli natomiast potwierdzą się naruszenia standardów i dobrych obyczajów, mają pojawić się konsekwencje polityczne.

"Nie może pozostać żadna dwuznaczność i wszystko musi być wyjaśnione „do samego spodu”."

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

"Jeśli okaże się, że złamano prawo, sprawą zajmie się prokuratura, a jeśli doszło do naruszenia dobrych obyczajów, będzie to skutkować odpowiedzialnością polityczną"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier podkreślił przy tym, że problem nie ogranicza się do jednej placówki i jednego miasta. Według zapowiedzi podobne zjawiska mają szerszy charakter, dlatego odpowiedź państwa nie może kończyć się na doraźnym reagowaniu. Potrzebne są rozwiązania systemowe, wspólna odpowiedzialność środowisk politycznych, współpraca z prezydentem oraz udział środowiska medycznego w przygotowaniu trwałych zmian.

"Znajomości nie mogą decydować o tempie dostępu do lekarza czy szpitala. System wymaga radykalnej naprawy i wspólnej odpowiedzialności wszystkich środowisk politycznych"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Cały pakiet zapowiedzianych działań ma ostatecznie doprowadzić do jednego: pacjent ma mieć większą pewność, że o leczeniu nie decydują układy, a publiczne pieniądze są wydawane pod realnym nadzorem. Najbliższe tygodnie będą więc kluczowe, bo właśnie teraz mają zapaść decyzje ustawowe, ruszyć kontrole i rozpocząć się szczegółowe wyjaśnienia tam, gdzie pojawiły się najpoważniejsze wątpliwości.